O autorce

Mimo tego, że anime pt. "Shaman king" autorstwa Hiroyuki Takei było emitowane w telewizji bardzo dawno temu, fani nadal istnieją i bardzo dobrze pamiętają o Yoh Asakurze i jego przygodach. Dla mnie to było coś więcej niż tylko anime i możecie się śmiać lub nie, ale Yoh Asakura dosłownie uratował mi życie.

     Na blogach poświęconych twórczości związanej z "Królem Szamanów" (bo tak brzmiał polski tytuł anime emitowany w telewizji na kanale "Jetix") - poznałam moją najlepszą przyjaciółkę Spokoyoh, która jest ze mną po dziś dzień aż od roku 2012. :) To najlepsze, co spotkało mnie dzięki szamanowi! 

    W Shaman kingu kocham wszystko, a najbardziej cenię sobie postać Yoh Asakury, która jest ponadczasowym uosobieniem spokoju i harmonii. Na ogół jestem dość spokojną osobą. Lubię ciszę i książki. Nienawidzę pośpiechu, głośnych osób, zbyt dużych ilości alkoholu, nudnych rozmów o niczym. Kocham Gdańsk, przy którym mieszkam odkąd się urodziłam i niedługo chcę wyprowadzić się tam na stałe. Czas spędzam zwykle samotnie, rysując godzinami na plaży.


Moje rysunki można obejrzeć na stronie: www.ginnyasakura.deviantart.com

4 komentarze:

  1. Nie wiedziałam gdzie powinnam dodać ten komentarz. Nie przeczytałam jeszcze żadnego rozdziału jednak juz teraz chce Ci podziekować. Sam fakt, że ktos nadal piszę co cokolwiek o SK sprawia, że płaczę ze szczęścia. Dosłownie! Nawet nie wiesz jak ciepło zrobiło mi sie w serduchu ja weszłam na Twoją stronę po przeszukaniu milionów innych stron. Minęło 8 lat odkąd pisałam opowiadanie o SK. Co za wspomnienia. Mam nadzieję, ze szybko nadrobię wcześniejsze rozdziały. Dziękuje Ci jeszcze raz!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja również jestem wdzięczna. czasem się zapominam i nie wiem co jest dobre a co złe. ale shaman king jakoś pozytywnie na mnie wpływa. C:

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie się zapowiada. Shaman King odmieniło moje życie, nie umiem tego opisać.
    Nie jestem specjalnie miła ani dobra, a Yoh pokazuje mi że warto się starać i że w każdym jest trochę dobra. Staram się postrzegać świat tak jak Yoh.

    July

    OdpowiedzUsuń
  4. Shaman King to moje ukochane anime :D Obejrzałam ją jak byłam małą dziewczynką :)) Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to jest anime, i że po obejrzeniu go będę czuć niedosyt... Owy niedosyt odezwał się kilka lat później, wtedy postanowiłam poszukać czegoś więcej. Tak znalazłam mangę, tak poznałam wiele wspaniałych blogów o SK ;)) Co do samej serii, uważam, że jest ona bardzo udana i pouczająca ^.^ Uczy, że przyjaźń jest najważniejsza, że nie trzeba iść po przysłowiowych trupach po celu ( W anime pokazali, że jednak trzeba kogoś zabić, żeby osiągnąć to, o czym marzymy *krzywi się na wspomnienie finałowej walki Hao i Yoh)... Kurczaki, poplątałam się xD Dobra, ale chyba wiadomo, o co mi chodzi, nie? Że bardzo kocham SK i wspominam je ciepło i tak dalej i tak dalej xD
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń